Gimnazjum - szkoła, w której pełno osobowości. Każdy człowiek jest wypełniony innymi cechami, pokolorowany różnymi barwami. Wszystkie klasy dopełniają szkołę i pomagają jej funkcjonować. Codziennie obserwuję dziedziniec i uczniów biegających między budynkami, bądź siedzących grupami na ławce. Niewątpliwie, da się zauważyć, że nie ma gimnazjalisty, który nie miałby talentów bądź zainteresowań. Przeanalizuję poszczególne klasy rocznikowo. Klasy pierwsze - najmłodsza grupa społeczeństwa w naszym pałacu. Dopiero odkrywają uroki budynków, gabinetów, ogródków. Jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, że w każdym z nich ukrywa się małe, rozwijające się 'coś'. Coś, co później spowoduje, że nie będą mogli bez tego żyć. Czy jest to talent, umiejętność, a może chęć spróbowania czegoś nowego - nie wiadomo. W każdym razie niedługo zrozumieją, że i oni są przypisani do spełniania siebie i dążenia do celów. Tylko niewielka ilość pierwszaków postanowiła już znaleźć swoją drogę, dzięki której szkoła ich zapamięta. Klasy drugie - powoli rozwijający się nastolatkowie, którzy dostali szansę od losu na osiągnięcie sukcesów. To czas pierwszych zwycięstw, ale i porażek. Właśnie w tym czasie nauczyciele na własnych oczach widzą rozwój ludzi, którzy rok temu wydawali się niewinni i bezbronni. Patrzą, jak wiele zdołali ich nauczyć w ciągu kilku miesięcy. Jedni wybierają drogę sportową, inni muzyczną, są też uczniowie, których powołaniem jest malarstwo. Wiele osób w naszym malutkim miasteczku zaczyna nabywać nowe wiadomości i wskazówki w wieku 14 lat - wtedy nie jest ani za wcześnie, ani za późno. W sam raz na rozpoczęcie kariery. Siatkarki, gimnastycy, piłkarze, tancerki, wokalistki, gitarzystki, flecistki, architekci, malarze, pisarze, początkujący strażacy, naukowcy - bogate talenty, nieprawdaż? Ciężko wybrać jedną dziedzinę sztuki. Stąd też szkolni artyści, którzy wybrali dwa kierunki. W końcu nadszedł czas na ostatni przedział wiekowy - klasy kończące w tym roku naukę w gimnazjum. W najstarszych klasach są nie tylko ludzie, którzy przetrwali przez te dwa lata i nie zwątpili w siebie, ale również profesjonaliści zajmujący się sztuką w większym stopniu. Mają za sobą długą drogę, pełną przeszkód i barier, które często sami musieli pokonywać. Swoją drogą, moją klasę można nazwać grupą talentów. Wiecie, dlaczego nazwałam swoich kolegów utalentowanymi ludźmi? Bo robią wszystko, co w ich mocy by wyjść na ludzi i zostawić coś po sobie na tym świecie. Wykorzystują szansę daną im przez los na dobrą przyszłość, wierzą w siebie i swoje możliwości. Nie ma w naszej klasie osoby, która nie miałaby żadnych zdolności. Jedni potrafią tworzyć niesamowite rzeczy ze zwykłej kartki papieru. Drudzy chcą ratować życie i ratować z zagrożenia. Kolejna cząstka artystów zajmuje się muzyczną i plastyczną stroną sztuki. Różnimy się od siebie pod względem wszystkiego, oprócz duszy. Paradoks, można by rzec. Lecz tak naprawdę w duszy rozwija się zamiłowanie do sztuki.
piątek, 29 sierpnia 2014
Gimnazjum
Gimnazjum - szkoła, w której pełno osobowości. Każdy człowiek jest wypełniony innymi cechami, pokolorowany różnymi barwami. Wszystkie klasy dopełniają szkołę i pomagają jej funkcjonować. Codziennie obserwuję dziedziniec i uczniów biegających między budynkami, bądź siedzących grupami na ławce. Niewątpliwie, da się zauważyć, że nie ma gimnazjalisty, który nie miałby talentów bądź zainteresowań. Przeanalizuję poszczególne klasy rocznikowo. Klasy pierwsze - najmłodsza grupa społeczeństwa w naszym pałacu. Dopiero odkrywają uroki budynków, gabinetów, ogródków. Jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, że w każdym z nich ukrywa się małe, rozwijające się 'coś'. Coś, co później spowoduje, że nie będą mogli bez tego żyć. Czy jest to talent, umiejętność, a może chęć spróbowania czegoś nowego - nie wiadomo. W każdym razie niedługo zrozumieją, że i oni są przypisani do spełniania siebie i dążenia do celów. Tylko niewielka ilość pierwszaków postanowiła już znaleźć swoją drogę, dzięki której szkoła ich zapamięta. Klasy drugie - powoli rozwijający się nastolatkowie, którzy dostali szansę od losu na osiągnięcie sukcesów. To czas pierwszych zwycięstw, ale i porażek. Właśnie w tym czasie nauczyciele na własnych oczach widzą rozwój ludzi, którzy rok temu wydawali się niewinni i bezbronni. Patrzą, jak wiele zdołali ich nauczyć w ciągu kilku miesięcy. Jedni wybierają drogę sportową, inni muzyczną, są też uczniowie, których powołaniem jest malarstwo. Wiele osób w naszym malutkim miasteczku zaczyna nabywać nowe wiadomości i wskazówki w wieku 14 lat - wtedy nie jest ani za wcześnie, ani za późno. W sam raz na rozpoczęcie kariery. Siatkarki, gimnastycy, piłkarze, tancerki, wokalistki, gitarzystki, flecistki, architekci, malarze, pisarze, początkujący strażacy, naukowcy - bogate talenty, nieprawdaż? Ciężko wybrać jedną dziedzinę sztuki. Stąd też szkolni artyści, którzy wybrali dwa kierunki. W końcu nadszedł czas na ostatni przedział wiekowy - klasy kończące w tym roku naukę w gimnazjum. W najstarszych klasach są nie tylko ludzie, którzy przetrwali przez te dwa lata i nie zwątpili w siebie, ale również profesjonaliści zajmujący się sztuką w większym stopniu. Mają za sobą długą drogę, pełną przeszkód i barier, które często sami musieli pokonywać. Swoją drogą, moją klasę można nazwać grupą talentów. Wiecie, dlaczego nazwałam swoich kolegów utalentowanymi ludźmi? Bo robią wszystko, co w ich mocy by wyjść na ludzi i zostawić coś po sobie na tym świecie. Wykorzystują szansę daną im przez los na dobrą przyszłość, wierzą w siebie i swoje możliwości. Nie ma w naszej klasie osoby, która nie miałaby żadnych zdolności. Jedni potrafią tworzyć niesamowite rzeczy ze zwykłej kartki papieru. Drudzy chcą ratować życie i ratować z zagrożenia. Kolejna cząstka artystów zajmuje się muzyczną i plastyczną stroną sztuki. Różnimy się od siebie pod względem wszystkiego, oprócz duszy. Paradoks, można by rzec. Lecz tak naprawdę w duszy rozwija się zamiłowanie do sztuki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz