expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 29 sierpnia 2014

Święta







Jedyny okres w roku, który przyswaja sobie zwolenników począwszy od maluchów po
dorosłe osoby. Czas, w którym jednoczą się rodziny, znajomi, przyjaciele, wrogowie.
Magiczna pora, dla wszystkich szczególna i jedyna. To właśnie w tym czasie pojawia się
nadzieja, wzmacnia wiara w Boga i poszerzają się więzy bliskości. Co roku obchodzimy
święta Bożego Narodzenia, jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę z wartości tych dni.
Otóż, grudniowe dni są najpiękniejszym czasem. Zapominamy wtedy o problemach,
kłótniach i bólu. Wszystko wygląda inaczej, patrzymy na ludzi z innej perspektywy.
Piękno świąt widać w każdym zakątku świata. Uwielbiam chodzić po sklepach i obserwować
zakupy ozdób świątecznych, mandarynek, czekolad z wizerunkiem renifera na opakowaniu.
Z uśmiechem na twarzy podziwiam ogromne choinki przy sklepach, bombki pozawieszane
na słupach. Moje miasto nigdy nie jest puste, zawsze bije od niego kolorami i energią.
Mimo nastoletniego wieku czerpię radość z kalendarzy adwentowych i prezentów.
Reklamy w telewizji i gazetach nadają klimatu tym dniom. Muzyka w radiu przypomina
dziecięce lata, zaprasza do śpiewania i przekazywania radości światu razem z nią.
Wszystko klei się w cudowną całość. Czy każdy z Was widzi piękno w Bożym Narodzeniu ?
Myślę, że osiąga się to z wiekiem. Gimnazjaliści czy licealiści są już na poziomie
pewnej granicy - znają wartość i wyjątkowość świąt, mają świadomość dojrzałości
i powagi sytuacji, jednak mimo wszystko cieszą się ze świątecznych dekoracji w mieście,
a rozpakowywanie prezentów sprawia im radość, czyż nie mam racji ? Każdy z nas kocha
zasiąść przy stole z rodziną, podzielić się opłatkiem i powspominać wcześniejsze lata.
Czasem uroni łezkę, która jest potwierdzeniem miłości i przywiązania do dzieciństwa.
Rzadko spotyka się domy, w których nie stoi piękna, wysoka choinka ubrana w błyszczącą
biżuterię i złote, długie szale. W których dzieci nie biegają wokół stołu i nie mogą się
doczekać Świętego Mikołaja. Jedność narodu w tak wyjątkowym czasie jest niesamowita.
Wszyscy się zgadzają, znikają bójki i krzyki. Bezdomni znajdują swoje miejsce przy
stole i spożywają posiłek z zupełnie obcymi ludźmi, jednak rozmawiają tak, jakby znali
się od lat. Jak często w internecie można spotkać wzruszające i nieprawdopodobne historie
mające miejsce 24 grudnia. Każda z nich jest inna, lecz wszystkie kończą się zwycięstwem
dobra i ciepła. To nie może być zbieg okoliczności. Magia i moc w tych dniach jest niepowtarzalna.
Czerpmy z nich radość i nie pozwólmy, żeby tradycja zaginęła. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz