expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 29 sierpnia 2014

Nadwrażliwość - wada czy zaleta?




Ostatnio na zajęciach każda z dziewcząt miała zadanie wymienić dobre
i złe cechy swojego charakteru. Z łatwością wypisałam i wady i zalety.
Została tylko jeszcze jedna cecha - nadwrażliwość. i tu pojawił się
problem. Nadwrażliwość to zaleta czy wada? Do której grupy ją przypisać? 
Ostatecznie uznałam to za wadę. Wielu z Was postawiło sobie pewnie
teraz pytanie ''dlaczego akurat wada?'' Otóż to - wraz z nadwrażliwością
często idzie słaba psychika. Ze mną jest trochę inaczej. Z reguły jestem
silna i stanowcza - nie daję za wygraną. Niestety, zdarzają się momenty,
w których moja cierpliwość się kończy. Siła zanika. Resztki spokoju
chowają się i zostaję sama. Nastaje cisza. Pojawia się pustka, po
chwili dołącza płacz. Taka kolej rzeczy. Być może nie spotkaliście
jeszcze na swojej drodze osoby nadwrażliwej. Możliwe, że nigdy jej
nie spotkacie - może to i dobrze. Osobom z tą właśnie cechą
charakteru nie jest łatwo. Podobnie jak i ich bliskim. Trudno przejść
przez życie, gdy w jakiejkolwiek sytuacji pojawia się nagły wybuch emocji
tłumionych w środku. W dodatku, taka osoba często postrzegana jest
jak dziecko. Słabe, naiwne, nieśmiałe dziecko. To jeszcze bardziej dobija.
Duża grupa uznałaby mnie w tym momencie za ''beksę''. Osoba często
widziana ze łzami na policzkach i zaczerwienionymi oczami nie może być
przecież silna wewnętrznie. Błąd. To tylko kwestia wychowania i stylu bycia.
Jedni są przewrażliwieni, od innych nie czuć żadnego ciepła. Spróbujcie choć
na chwilę postawić się w sytuacji osoby z tym problemem. Zauważylibyście, że
im też nie jest łatwo, a jednak starają się z tym żyć.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz