expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

niedziela, 31 sierpnia 2014

My Drawing Story 2



Zbliżały się urodziny mojej mamy, więc postanowiłam jej podarować coś od siebie. Jako, że byłam wielką fanką Wróżek i Piotrusia Pana, uhonorowałam ich miejscem na moim rysunku. Do dziś gdzieś trzymamy ten rysunek. Później rysowałam i rysowałam, wysyłałam prace na konkursy, czasami wygrywałam. Będąc w 6 klasie podstawówki trochę zaniedbałam tą pasję. Czasami coś tam pobazgroliłam, bo lekcje plastyki. Narysowałam kilka postaci z bajek - wyglądało to w ten sposób, że rysunek był kolorowy, obrysowany cienkopisem. Dopiero w na początku drugiej gimnazjum do tego wróciłam. O ile dobrze pamiętam, wtedy moim pierwszym rysunkiem była papuga ''cieniowana ołówkiem''. Swoją drogą cały czas wisi nad moim łóżkiem, choć powinnam już ją zmienić na coś innego, bo aktualnie przynosi wstyd moim umiejętnościom. Czasami brałam się za mangę, ale to nie moja bajka. Znów narysowałam kreskówkową postać - kaczkę Daisy, tyle, że ołówkiem. W trzeciej klasie znów pojawiła się plastyka i lekko znienawidzone przeze mnie pastele. Nie lubiłam ich, ciągle nimi się posługiwaliśmy. Jednak udało mi się kilka prac, które pojawiły się na szkolnych wystawach. Brałam też udział w konkursach plastycznych z języka angielskiego, gdzie wygrywałam za drugie i trzecie miejsce. Ostatecznie zaczęłam portretować zwierzęta lub osoby znane mi ze zdjęć internetowych fotografów. Zostało to do dnia dzisiejszego. Portrety ludzi jak na razie nie wychodzą mi zbyt dobrze, ale myślę, że nadrabiam zwierzętami. Moje ostatnie rysunki to szkic Volkswagena Sirocco, poza tym portret z motylem, Spongebob malowany na drewnie, Mushu z Mulan i krajobraz gór malowany farbami widoczny na zdjęciu w poprzedniej części. Smok został namalowany 3 czerwca br. Portret powstał miesiąc temu - 26 lipca, a krajobraz jest najświeższą moją pracą - stworzyłam ją 19 sierpnia. Myślę, że zrobiłam ogromny postęp. Porównując moje prace sprzed dwóch lat z dzisiejszymi, widać wielki progres. Kiedyś dodałam jeden, może dwa moje rysunki na tym blogu - z pewnością je znajdziecie w poprzednich postach. Jak na razie moim zamiarem jest dalszy rozwój własnych umiejętności.






2 komentarze:

  1. Ja lubie rysować ( co nie znaczy ze mi to wychodzi)
    Ty widać umiesz. Naprawdę mi się one podobają.
    Pies i Łabędź najlepsi <3
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń