Dzisiejsze czasy przyswajają w nas nowe problemy. Zmienia się otoczenie, zmieniają się ludzie. Pojawiają się inne zmartwienia, niż dotychczas. Do świata popularności zawitały nowe twarze, które są kolejnym powodem do rozwijania się kompleksów. Na niekorzyść młodzieży dodatkowo pomagają media, które kreują ideały sylwetek i osobowości wśród ludzi. Tak rodzą się kompleksy nastolatków, których na dobrą sprawę tak naprawdę nie powinni mieć. Są młodzi, a świadomość o swoich niedoskonałościach, która narodziła się przez idealizowanie gwiazd czerwonego dywanu przeszkadza im, zwykłym ludziom w codziennym życiu. Nikt z nas nie potrafi ich zniszczyć, zapomnieć o nich. Możemy je zakryć, lecz nigdy nie zapomnimy o ich istnieniu. Zawsze będą żyć z nami. Więc, jak sobie z nimi radzić? Tu pojawia się niemały problem. Kompleksy są różne - a to za duży nos lub pulchne policzki, a to za krótkie i zbyt krzywe nogi... Jest wiele ''rodzajów'' naszych niedoskonałości. Nie pasuje nam wszystko; wzrost, waga, kolor włosów, kształt twarzy, wielkość oczu, wcięcie w talii, zbyt duże biodra - zauważyliście, że większość z wymienionych przeze mnie tak zwanych wad można zaliczyć do problemów kobiet? Zrobiłam to, ponieważ najczęściej właśnie płeć żeńska nie potrafi w pełni zaakceptować swojego ciała, a chociażby dlatego, że codziennie widzą wokół siebie kogoś, kto w ich przekonaniu jest piękniejszy od nich, bądź ma coś, czego one nie mają. Jakby tego było mało, tracą wiarę w swoją atrakcyjność i jakiekolwiek szanse u płci przeciwnej. Wystarczy, że zobaczą zdjęcie światowej sławy modelki czy aktorki uznanej za najpiękniejszą kobietę roku i potrafią zamknąć się w sobie, szukając drogi do samodzielnego udoskonalenia. Katują się głodówkami i wyczerpującymi ćwiczeniami, które niestety bardzo często doprowadzają do niezadowalających efektów. Mężczyźni z reguły mają kompleksy związane z masą mięśni bądź ''kaloryferem'' na brzuchu. To również wina wszystkich mediowych ideałów. Tracą pewność siebie i boją się o swoje powodzenie. Szkoda tylko, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że w rzeczywistości wszystkie popularne gwiazdy czerwonego dywanu na co dzień również walczą ze swoimi wadami. W mediach od zawsze rządził i długo będzie królował photoshop. Każdy sławny człowiek zrozumiał, co znaczą ''małe poprawki'', czy tego chciał czy nie. Idealne ciało, bądź twarz bez zmarszczek i zaczerwienionych plamek to zasługa profesjonalnych programów fotograficznych. To przykre, że ludzie tak ślepo i nieustannie dążą do ideału, który niestety na tym świecie nie istnieje. Nikt nie jest idealny i powinniśmy wreszcie w to uwierzyć. Ważne jest to, żebyśmy nie chcieli być lepsi od kogoś innego, lecz żebyśmy dążyli do tego, aby być lepszym od tego, kim byliśmy dzień wcześniej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz