Nie interesuje mnie to, jak wyglądasz. Naprawdę mam w nosie, jaki masz kolor włosów. Czy są rude, brązowe, blond, zielone, czy niebieskie. Nie obchodzi mnie Twoja waga i rozmiar na Twoich ubraniach. Możesz być przerażająco chudy lub mieć sporą nadwagę. To nie moja sprawa, jak wygląda Twoja twarz. Możesz mieć gładką cerę, prosty nos, duże oczy i śliczne usta, możesz borykać się z trądzikiem, przebarwieniami i krzywymi zębami. Nieważne, czy Twoje włosy są długie, czy krótkie. Lśniące i gęste, czy suche i zniszczone. Proste czy kręcone. Możesz nie mieć ich w ogóle. Nie zwracam uwagi na to, czy nosisz kolczyki w uszach, nosie, brwiach, języku, ustach, pępku i innych nietypowych miejscach. Jeśli nie masz ich w ogóle, to też niczego nie zmienia. Nie ma dla mnie znaczenia to, czy masz całe ciało w tatuażach, czy nie masz ich wcale. Nie interesuje mnie też to, jakie ubrania nosisz i gdzie je kupujesz. Noś krótkie spódniczki, długie pstrokate dzwony, ubrania prosto od projektanta lub zwykłego second-handu, firmowe buty, zwykłe trampki z bazaru, szpilki. To naprawdę nie jest istotne. Nie zaglądam Ci do portfela, nie liczę Twojej średniej ocen, nie przeglądam każdego zakamarka Twojego domu, nie mieszam się
w Twoje sprawy uczuciowe. Wiesz, dlaczego? Bo nie wygląd i stan materialny czyni Ciebie człowiekiem.
Bo nie wymienię zdania z Twoją figurą, nie porozmawiam z Twoimi włosami, nie znajdę wsparcia w firmowych butach i koszulce z lumpeksu.
Staram się nie oceniać ludzi po okładce. Wolę Cię najpierw poznać, niż tak jak wielu lubi to robić, wieszać na Tobie psy i mieszać Cię z błotem, nie wiedząc o Tobie praktycznie nic. Nie mam zamiaru przyjaźnić się z Tobą,
bo "dobrze wyglądasz" i "jesteś dziana". To płytkie i cyniczne. Nie będę doceniać Cię za Twoją śliczną twarz i inne zalety, jakie posiadasz - nie będę się bawić w chory schemat będący zgubą dla moich rówieśników. Mimo tego, że żyję w plastikowym XXI wieku, w którym wszystko kręci się wokół dobrego wyglądu, nie mam zamiaru patrzeć
na Ciebie przez pryzmat ideału, od lat kreowanego przez media.
Będę się z Tobą zadawać, jeśli będziesz w stanie czegoś mnie nauczyć. Przekazać coś wartościowego. Jeśli nie masz wnętrza, nawet śliczna bużka i pieniądze tego nie zastąpią. Moim wyborem jest poznanie Twoich poglądów, sposobu myślenia, gustu. Nie ilości pieniędzy na koncie rodziców, powierzchni Twojego podwórka i wartości pieniężnej Twojej garderoby.
Charakter i serce powinno się liczyć, ale niestety teraz najważniejsze są pieniądze :)
OdpowiedzUsuńMój blog - KLIK
Charakter jest najważniejszy ;) Cytat "przyciągnij wyglądem, zatrzymaj charakterem" idealnie to odwzorowuje ;) Mega post<3.
OdpowiedzUsuńZgadzam się w 100%. Mam takie samo spojrzenie na świat.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że w tym wieku, wiele osób tego nie pojmuje.
Obserwuję :)
Pozdrawiam.
Interesujacy post ;)
OdpowiedzUsuńPoklikasz w linki w ostatnim poscie? Dla mnie to bardzo wazne, a dla Ciebie to kilka sekund. Postaram sie odwdzieczyc obserwacja! Jesli to zrobisz poinoformuj mnie w komentarzu, niezwlocznie cie zaobserwuje!
Moj blog - KLIK