Ludzie znaleźli sobie nowy sposób na zwalczanie nudy i wypełnienie pustki
w swoim życiu - hejt. Co to jest hejt? Chyba nikomu nie trzeba przytaczać definicji tego słowa.
Prawie każdy z pewnością doświadczył cyberprzemocy. Jedni zostali ofiarami znęcania się
w sieci, inni uczestniczyli w uprzykrzaniu życia znajomym czy też zupełnie obcym ludziom.
Do czego służy przemoc w internecie? Do podniesienia samooceny, dowartościowania się,
pokazania swojej 'odwagi' przed znajomymi - chęć bycia fajnym. Niestety, w ten sposób wbrew
pozorom wychodzi się na tchórza. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta - wiele osób
żyje w przekonaniu, że internet zapewnia anonimowość i swobodnie możemy ranić kogoś
w sieci bez obaw o konsekwencje. Hejtowanie jest popularne w większym stopniu u młodzieży.
Obrazisz znajomego na portalu społecznościowym lub stronie internetowej - jesteś bohaterem.
Agresja internetowa najczęściej dotyka osoby dążące do wyznaczonego celu bądź sławy, które
osiągnęły coś w życiu. Ludzi zżera zazdrość. Podobno internet miał służyć do wyszukiwania
informacji oraz kontaktu z dalszymi znajomymi. Coś się jednak zmieniło. Nie w internecie.
Sieć nadal służy do tego samego. Rozwinęła się technologia i zmieniło podejście człowieka
do człowieka. Większość społeczeństwa stała się arogancka i chamska. Ciężko znaleźć
osobę sympatyczną i szczerze otwartą na nowe znajomości, która nie zaszywa się w pokoju
i nie siedzi na portalach całą dobę. Zamiast hejtować, łatwiej i kulturalniej zastosować
krytykę neutralną - mówisz, co sądzisz o kimś bądź jego dziełach, lecz niekoniecznie
obrażasz innych. Obrażając anonimowo, pokazujecie się od najgorszej strony, a przecież
charakter jest wizytówką człowieka. Takie doświadczenia nie zapewnią pracy w dorosłym życiu.
Co więc nakłania ludzi do obrażania się nawzajem w internecie? Brak odwagi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz