expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 28 sierpnia 2014

DZIECIŃSTWO.




Niby taki zwykły okres w życiu. Niby tylko moment poprzedzający dojrzewanie.
No właśnie... niby nic, a jednak coś. Na zdjęciu znajduję się ja, sprzed 10 lat.
Byłam przebrana za Czerwonego Kapturka. Gdy patrzę na to zdjęcie, nie potrafię
uwierzyć, jakie beztroskie życie prowadziłam w tym wieku. Nie martwiłam się niczym.
Moimi jedynymi problemami było to, żeby nikt nie ukradł moich zabawek i to,
żeby pilnować mamę, by nie zapomniała przeczytać mi bajki na dobranoc, przy której
zawsze szybko zasypiałam. Wielu z nas nie pamięta połowy wspomnień z tego okresu.
Jeszcze nie tak dawno biegaliśmy wszyscy po podwórku, bawiąc się w berka czy chowanego.
Nagle jesteśmy starsi. Wszystko się zmieniło - nasz wygląd, charakter, tolerancja, często nawet
jej brak, poglądy. Zaczęliśmy inaczej postrzegać świat. Zaczęły pojawiać się pierwsze
kłopoty, decyzje, które musieliśmy podjąć sami. Oczywiście, na naszej drodze zaczęły stawać

 nowe osoby, które do dziś wchodzą do naszego serca bez pytania, bez uprzedzenia. Wiele 
osób w tym trudnym wieku zaczyna się buntować. Uciekają z domów, palą, piją, zaczynają
 brać różne tego typu używki. To straszne, jak świat zwykłego człowieka potrafi się zmienić
 w tak krótkim czasie. Dlaczego tak się dzieje? Postaram się to wytłumaczyć. Żyjemy w XXI 
wieku, z roku na rok zmieniają się poglądy, opinie. Młodzi ludzie patrzą przede wszystkim na
 zdanie rówieśników. Chcą być tacy, jak inni, zaczynają się wstydzić swojego stylu bycia.
Zawierają co raz nowsze znajomości, które często okazują się złym towarzystwem. Popadają
w nałogi, ciężko im z tego wyjść. Zwykła głupota. Nie brakuje też 'szpanerów'. Najlepiej 

pokazać kolegom, że jest się twardym, silnym i bezkonkurencyjnym w taki właśnie sposób.
 To jest już totalny debilizm. Ale nie o tym tutaj. Ważne jest, żeby przechodząc właśnie ten 
okres w naszym życiu - dojrzewanie, trzeba pamiętać o tym, aby być sobą.
 Wspominajcie stare, dobre czasy, a nuż zakręci się łezka w oku i zmotywuje do działania. 
Nie zmieniajcie się. Starajcie się zachować w sobie jak najwięcej dziecka. Każdy czasem 
potrzebuje w środku tego dawnego głosiku, tych przygód, zabaw i dobrych PRAWDZIWYCH
 przyjaciół, którzy byli z nami niemal od początku naszego życia. Tacy ludzie zawsze pomogą,
kochają nas bez względu na to, jakimi urwisami byliśmy kiedyś. Bo to są więzi.
Więzi przyjaźni. O nie należy dbać i wzmacniać każdego dnia. Pod żadnym pozorem
nie opuszczaj tych aniołów, bo to właśnie oni potrafiliby wskoczyć za Tobą w ogień.
Żaden nowo poznany człowiek nie postąpiłby tak, wręcz przeciwnie. Ratowałby siebie,
jeżeli nie polewałby Ciebie w tym momencie benzyną, śmiejąc się z Twojej naiwności.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz