expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 14 marca 2015

Well with you, without you even better.


Spotkaliście się kiedyś z określeniem "im starszy, tym mniej prawdziwy"? Jak to wygląda? 
Człowiek staje się obłudny pod wpływem towarzystwa, nabywa to w domu czy taki się po prostu rodzi?
 Masowa produkcja Polaków cebulaków. Załóżmy, że gdzieś na świecie żyje osoba, która kiedyś miała "najwspanialszą przyjaciółkę do końca życia". Miała też wokół siebie wiele osób, które uważała za "przyjaciół na dobre i na złe". Cóż, coś chyba nie wyszło. W przeciągu kilku miesięcy straciła prawie wszystkich - odwrócili się
 od niej. Nic dziwnego, że zostawili ją samą, skoro interesowała się życiem wszystkich dookoła. Każdy sekret jej powierzony był błędem życiowym. Niektóre z nich powierzała innym, większość dawało jej satysfakcję, że jej się powodzi, a inni mają gorzej. Budowała samoocenę na cudzym nieszczęściu. Z jednym znajomym rozmawiała wieczorem, rano wiedziała już połowa innych, których obgadywała po południu. I tak dalej, i tak dalej. Błędne koło. Idealizowanie własnej osoby, nie zauważanie swoich wad i wyszukiwanie ich u innych - nie uważacie tego za chore? Potem się dziwi, że traci bliskich, a i tak nie robi nic, żeby zatrzymać przy sobie pozostałych. Nie odejdą bez powodu, nigdy. Człowiekowi nie daje się powodów, żeby wrócił. Daje się powody, żeby nigdy nie odchodził. Ale przecież nie warto, lepiej poplotkować  z innymi, żeby mieć jakiś temat do rozmowy. Ofiara plotek się dowie - trudno, przecież nic złego się nie zrobiło. A co się stanie, jeśli ktoś powie coś na jej temat? Wielka afera na pół miasta, jak ktoś śmiał wspomnieć w rozmowie jej imię. Ciekawe myślenie. Zostaje jedno, bardzo ważne pytanie - jak długo tak jeszcze pociągnie? Będzie stale zmieniać i szukać nowych znajomych, bo w końcu ich zbraknie? Jeśli tak, to współczuję.
 W świecie, gdzie rządzą gimbusy i szkolne, masowe plotki, szanse na znalezienie prawdziwego przyjaciela są nikłe.
 Ktoś z Was jeszcze się o tym nie przekonał? Radzę się przygotować na tego typu doznania.